Czy Lenovo V17 G2 nada się do biura?

Laptopy biurowe charakteryzują się kompaktową budową, lekkością i wygodą użytkowania

Laptopy biurowe charakteryzują się kompaktową budową, lekkością i wygodą użytkowania. Jest możliwe skonstruowanie tego typu urządzenia, ze względu na niezbyt wysokie wymagania dotyczące komponentów. Czy dobrym rozwiązaniem w takim wypadku jest Lenovo V17 G2?

Laptopy biurowe charakteryzują się kompaktową budową, lekkością i wygodą użytkowaniaOtóż powyższy model marki Lenovo, jest kolejną generacją notebooków o sporych rozmiarach, a przy tym stosunkowo tanich. Został on stworzony specjalnie na potrzeby pracy biurowej, co czyni z niego dość oczywisty wybór podczas poszukiwań właśnie takiego sprzętu. Laptop należy do popularniejszych w swej dziedzinie, co potwierdza jego niezawodność i przydatność.

Notebook wyróżnia się na tle innych nowoczesnymi komponentami, które zapewniają komfort użytkowania i bezawaryjne działanie. Najważniejszymi składnikami komputera są:

  • Karta graficzna – NVIDIA GeForce MX350
  • Procesor – Intel Core i7 11 (Tiger Lake)
  • Pamięć RAM – 8 GB
  • Dysk – SSD M.2 PCIe NVMe.

Poza wyżej wymienionymi, laptop posiada specjalny ekran, o odpowiedniej jasności, jednak pokryty matową powłoką pozwalającą długotrwałe korzystanie z komputera, przy minimalizacji szkód dla oczu. Ekran jest dodatkowo dość duży, ponieważ jego przekątna wynosi 17,3 cala, przy czym wyświetla on obrazy w jakości HD (1920×1080). 

Laptop posiada wbudowane 8 GB pamięci RAM, jednak w razie potrzeby do dyspozycji jest jeden wolny slot, umożliwiający zwiększenie maksymalnej pamięci RAM do aż 16 GB. W tym modelu zastosowano pamięć typu DDR4, która posiada wysokie taktowanie na poziomie 3200 MHz.

Mimo, że komputer stworzony jest do pracy w biurze, idealnie nada się również do użytku codziennego, co daje idealne połączenie dla osób pracujących również z domu. Połączenie wysokiej wydajności z kompaktową budową daje więc świetne połączenie dla osób zapracowanych i ambitnych.

awatar autora
Jarosław Mróz Redaktor
Nazywam się Jarosław Mróz i zanim zostałem blogerem publikującym recenzje laptopów, byłem zwykłym miłośnikiem gadżetów, który uwielbiał rozbierać stare komputery na części i sprawdzać, dlaczego coś przestało działać. Z czasem zacząłem dostrzegać, że wśród opinii na temat sprzętu brakuje luźnego, subiektywnego spojrzenia – takiego, które opowie historię o tym, jak laptop radzi sobie w pociągu, na wykładzie czy w ciasnym biurze.