Lenovo ThinkBook 13s G2 – nie tylko sama lekkość

Maszyna taka jak Lenovo ThinkBook 13s G2 to i system Windows 10 i wzmocniona konstrukcja i niska masa własna. Te konkretne zalety są ważnymi dla kobiety pracującej. Taka kobieta chowa taki laptop do średniej kobiecej torebki, czyli w ciągu dnia wkłada go do torebki i wyciąga nawet kilkanaście razy. Czasami robi to niestety w pośpiechu i zawadza rogiem laptopa o skrzydło drzwiowe, czy o blat stołu. Takie uderzenia zazwyczaj nie są mocnymi, ale komputery o słabszej konstrukcji gorzej je znoszą, bo gorsze wykonawstwo to wiele tych drobnych mankamentów, czyli też i obudowa, w której wnętrzu grzechoczą podzespoły elektroniczne. W przypadku marki Lenovo gorsze wykonanie obudowy nie wchodzi w grę, bo to reputacja i na dokładkę taki markowy laptop musi wytrzymać ponad pięć lat eksploatacji w typowych warunkach.

Normalne użytkowanie przez te ponad pięć lat to spore wyzwanie dla laptopa Lenovo ThinkBook 13s G2, ale zazwyczaj jakoś to wytrzymuje, bo tylko te bardziej katastrofalne wydarzenia wpływają na jego stan wizualny i techniczny. Natomiast te słabsze sprzęty szybciej się zużywają, czyli w ich przypadku nawet jedno zderzenie z blatem stołu może stać się tym ostatnim. Dlatego też samo dbanie o komputer to za mało. Trzeba jeszcze mieć coś, co wytrzyma te przypadkowe nieciekawe sytuacje, bo jeśli pracujemy w ruchu, czyli jeśli często jeździmy do różnych miejsc, to tych sytuacji nie da się uniknąć.

Kluczowe znaczenie ma też i to, że każdy typ Lenovo ThinkBook 13s G2 ma wzmocnioną konstrukcję i wiele to znaczy, bo ta lepsza konstrukcja nawet w przypadku komputerów markowych nie jest opcją typową, czyli lepsza opcja może ją mieć, ale to nadal nie norma, a w przypadku znacznie tańszego laptopa normą jest mizerna obudowa i nawet grzechotanie podzespołów elektronicznych, czyli szybkie zużywanie się, które raczej przeszkodą dla kobiety biznesu.

awatar autora
Jarosław Mróz Redaktor
Nazywam się Jarosław Mróz i zanim zostałem blogerem publikującym recenzje laptopów, byłem zwykłym miłośnikiem gadżetów, który uwielbiał rozbierać stare komputery na części i sprawdzać, dlaczego coś przestało działać. Z czasem zacząłem dostrzegać, że wśród opinii na temat sprzętu brakuje luźnego, subiektywnego spojrzenia – takiego, które opowie historię o tym, jak laptop radzi sobie w pociągu, na wykładzie czy w ciasnym biurze.