Lenovo ThinkBook 13s G2 – jedna z lepszych opcji

Laptop taki jak Lenovo ThinkBook 13s G2 to 13,3 cala ekranu, system operacyjny Windows 10, 16 GB pamięci RAM typu LPDDR, procesor Core i7 o czterech rdzeniach, 512 GB na dysku typu SSD, matowa matryca, pojemna bateria, trzy porty typu USB, jeden port HDMI, Bluetooth, niska masa własna, wzmocniona konstrukcja, czytnik linii papilarnych, podświetlana klawiatura i wbudowany mikrofon. Te zalety są istotnymi dla kobiet pracujących, bo one szukają laptopa lekkiego z procesorem, który ma co najmniej te cztery rdzenie, ale ludzie pracujący przy materiale filmowym w jakości 4K mają o wiele wyższe standardy. Mowa tu o grafikach komputerowych dla których procesor Core i9 o ośmiu rdzeniach  to norma, choć taki procesor spotyka się w laptopach ważących zwykle te trzy kilogramy.

Maszyna taka jak Lenovo ThinkBook 13s G2 to także matowa matryca, dzięki której lepiej widać to co dzieje się na ekranie w miejscu obficie nasłonecznionym, czyli na tym laptopie kobieta pracująca może robić swoje także na tarasie otulonym winoroślami, czyli tam, gdzie jest znacznie ciekawiej niż w typowym biurze, a dodatek taki jak czytnik linii papilarnych to zabezpieczenie plików ważne choćby wtedy gdy na chwilę wychodzi się do toalety, bo właśnie wtedy ktoś mógłby skopiować część naszej cennej pracy i tej osobie to by się raczej udało, gdyby nie zabezpieczenia dodatkowe.

Lenovo ThinkBook 13s G2 to także wzmocniona konstrukcja, czyli to przypadkowe i niezbyt mocne uderzenie o blat biurka raczej nie uszkodzi tego laptopa, ale bardzo ważnym jest też i to, że w tym konkretnym przenośnym komputerze raczej nic nie grzechocze, bo to lepsze marka, czyli też żywotność dwa lub trzy krotnie dłuższa niż w przypadku taniego laptopa. Zaletą tego konkretnego modelu jest też jego uroda, czyli spodoba się on kobietom pracującym, ze względu na detale upiększające typowe dla tej lepszej elektroniki użytkowej.

awatar autora
Jarosław Mróz Redaktor
Nazywam się Jarosław Mróz i zanim zostałem blogerem publikującym recenzje laptopów, byłem zwykłym miłośnikiem gadżetów, który uwielbiał rozbierać stare komputery na części i sprawdzać, dlaczego coś przestało działać. Z czasem zacząłem dostrzegać, że wśród opinii na temat sprzętu brakuje luźnego, subiektywnego spojrzenia – takiego, które opowie historię o tym, jak laptop radzi sobie w pociągu, na wykładzie czy w ciasnym biurze.